6 stycznia 2012


BARBARA BARALDI - SCARLETT


tytuł oryginału: Scarlett
wydawnictwo: Wyd. Zielona Sowa
data wydania: listopad 2011
ISBN: 978-83-265-0154-8
liczba stron: 336
kategoria: fantastyka, fantasy, 
język: polski








Skrzyżowanie Meyer i Gutowskiej-Adamczyk


"Miłość ma oczy jak lód. Śmierć jak ogień."


Niewątpliwie ten tekst wzbudza ciekawość. W końcu mówi się, że jest dokładnie na odwrót. To miłość jest gorąca i żarliwa, a śmierć zimna i obojętna. Przeglądając książkę, do myślenia dała mi też ilustracja na okładce, przypominająca rozżarzoną ogniem kulę ziemską. Czyżby wizja apokaliptyczna? Zniechęcił mnie za to tekst z tyłu, przypominający fragment książki Meyer oraz kolejny imienny tytuł. Pełna mieszanych uczuć, zabrałam się za czytanie.
Barbara Baraldi pochodzi z Włoch i tam właśnie osadza akcję swoich książek. Lubuje się w klimatach gotyku, ale Scarlett to pierwsza urban fantasy spod jej pióra. Wydała dotąd kilka nie tłumaczonych w Polsce książek noir, za które została uhonorowana wieloma nagrodami.


Tytułowa bohaterka, przeprowadza się wraz z rodzicami i młodszym bratem do Sieny - miasta pełnego uroku i tajemnic. Tam zaczyna chodzić do jednej z katolickich szkół. Z początku boi się odrzucenia i braku akceptacji, ale poznaje przystojnego Umberto, podkochującą się w nim Cat, oraz Go. Mikael jest niezwykłym basistą z zespołu Dead Stones, w którym gra ze swoim kuzynem Victorem, wyrażnie żywiącym niechęć względem Scarlett. Później dowiadujemy się, że obydwoje skrywają mroczny sekret. 
Czym byłby romans, gdyby nie było pięknej rywalki? Jest i grupka młodych dziewczyn, które nienawidzą jej wręcz zawodowo, a jedna z nich rości sobie prawa do Mikaela i Umberto. Problemem staje się rosnąca fascynacja niedostępnym muzykiem i niechciane awanse Umberta. W międzyczasie zawirowań miłosnych, poznajemy także starszego bibliotekarza, który wprowadza bohaterkę w świat książek i dorosłości. Sielankę przerywa bestialska zbrodnia i jak domyślamy się, nie popełniona przez człowieka - ginie jeden z przyjaciół Scarlett. 


Klimat powieści jest nietypowy. To połączenie Meyer i Gutowskiej-Adamczyk. Przez nieustanne myśli o a. czy on mnie kocha b. czy ja go kocham c.czy my się kochamy, przedziera się niesamowita dojrzałość, piękne sentencje, które owprowadzają w świat odległy, a zarazem bliski, całkiem jak G.-A. Zaraz jednak powraca stara dobra śpiewka. W pewnym sensie takie połączenie jest atrakcyjne dla młodzieży, która męczy się zbyt dużą dawką "filozoficznej gadki". Dorosłym jednak będzie to w nie smak, tym samym radzę im nie sięgać po tą książkę. Podoba mi się brak pewnych schematów, jak to, że bohaterka posiada pełną i mimo wszystko kochającą się rodzinę, powiernik zostaje szybko wykluczony z akcji, krótkie rozdziały nie rozwlekające się w nieskończoność. Jak zawsze przeważają minusy: grupa czirlali, czyli popularne dziewczyny przeciw nieśmiała słodka szesnatka, od razu poznała od razu pokochała, pomieszanie stylów, które może być użyteczne, ale nie dla starszych czytelników, powielane schematy...
Przyjemnym akcentem jest brak wampirów, wilkołaków i reszty paranormalnego chłamu, tylko coś nowszego, choć używanego. To Mikael i jego rodzina, którzy są żywą kopią Clare i jej Nocnych Łowców, ale mają zupełnie inną postać.
Książka wyraźnie mówi, że to nie koniec. Bo jeśli tak, to autorka pokpiła sprawę. Jest wiele niedokończonych wątków i niedopowiedzianych historii. 
Tak jak na początku mówiłam, spodziewałam się czegoś w rodzaju Nevy, romantycznej antyutopii. Niestety ja zawsze spodziewam się za dużo. Scarlett nic wspólnego z nią nie ma i nie będzie miała. Nie jest to książka zbyt ciężka, raczej lekka, coś jak z serii Nie dla mamy... tylko rozwinięte i w rozwijającym się trendzie paranormal. W gruncie rzeczy bohaterka jest bardzo wrażliwa, ma kłopoty rodzinne, kłopoty natury miłosnej i wciąż szuka tego jedynego. 


Czyta się przyjemnie, Scarlett wzbudza sympatię, mam wrażenie, że nie ma nic w niej udawanego. Książka wiekowo przypada na 11+ , nastolatkom się spodoba, dorosłych znudzi. Nie ma co szukać w niej objawienia, bo nie wyróżnia się niczym prócz tak jak mówiłam sympatycznej bohaterki. 


Ocena: 5/10


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz